Hiperbola gore i minimalizm

Uwielbiam horror filmowy, ale jestem bardzo selektywny. Nie robią na mnie wrażenia slashery z lat 70-tych i seryjni mordercy ganiający roznegliżowane nastolatki (remake Teksańskiej piły… obejrzałem tylko ze względu na Jessikę Biel :). Nie emocjonują gotyckie opowieści romantyczne o wampirach (cenię Draculę Coppoli, ale fanem nie jestem). Nie bawią mnie … Czytaj dalej

Nastrój i absurd

Słowem wstępu pragnę uprzedzić czytelnika, że poniższe zestawienie jest autorstwa umiarkowanego entuzjasty horrorów. Co więcej, klasycznych horrorów per se ciężko szukać wśród najwyżej ocenianych przeze mnie filmów. Jeśli takie się pojawiają to są to absolutne groundbreaking dla X muzy pozycje. Nie wymienię tu jednak Lśnienia czy Egzorcysty. W sieci z … Czytaj dalej

Dreszcze klasyki

Nie jestem fanką ani znawczynią horrorów. Właściwie zaczęłam je oglądać dopiero około dziesięć lat temu. Wcześniej zbyt się bałam do nich nawet podchodzić, pamiętam do dziś, jak przeraził mnie seans Gremlinów w dzieciństwie. Na wiele lat zatrzymało mnie to przed eksploracją tego gatunku. Chyba niesłusznie, bo nadrabiając zaległości, stopniowo odkrywam świat … Czytaj dalej