Hiperbola gore i minimalizm

Uwielbiam horror filmowy, ale jestem bardzo selektywny. Nie robią na mnie wrażenia slashery z lat 70-tych i seryjni mordercy ganiający roznegliżowane nastolatki (remake Teksańskiej piły… obejrzałem tylko ze względu na Jessikę Biel :). Nie emocjonują gotyckie opowieści romantyczne o wampirach (cenię Draculę Coppoli, ale fanem nie jestem). Nie bawią mnie … Czytaj dalej